KIRGISTAN 2013 – JESTEŚMY W DRODZE…

KIRGISTAN 2013 – JESTEŚMY W DRODZE…

Do Kirgistanu przylecieliśmy 30 lipca, ale pomysł naszego wolontariatu powstał półtora roku temu, kiedy to do parafii św. Andrzeja Boboli w Szczecinie przyjechał o.Remigiusz.. Opowieści i fotografie, które zaprezentował na spotkaniu stały się dla nas początkiem naszej kirgiskiej przygody.Każdy z naszej piątki myślał wcześniej o wyjeździe połączonym z pomocą innym ludziom, ale wiadomo nauka, praca – „nie ma czasu”. Żeby entuzjazm nie osłabł wzięliśmy się od razu do pracy. Nasze działania podzieliliśmy na trzy etapy: przygotowania przed wyjazdem, wolontariat w Kirgistanie oraz podsumowania i opowieści po powrocie. Zbieranie pieniędzy na pokrycie przelotu, funduszy na rzecz Ośrodka, nauka języka rosyjskiego, gromadzenie pomysłów gier i zabaw dla dzieci czy studentów to wyzwania, które wypełniły miesiące naszego minionego roku akademickiego. Doświadczenia tego okresu sprowadzają się do jednego wniosku: dla Boga nie ma rzeczy nie możliwych. Kiedy pojawiało się zniechęcenie czy zmęczenie nieoczekiwanie przychodziła pomoc od Niego w postaci dobrego słowa, napotkanych ludzi, darczyńców. W czerwcu mogliśmy sobie powiedzieć, że wykonaliśmy dobrą robotę. Cel został osiągnięty: lecimy do Kirgistanu i nie jedziemy tam z pustymi rękoma.Obecnie trwa drugi etap naszego projektu. Jesteśmy po pierwszym obozie, w którym uczestniczyły dzieci z Osz, przed nami obóz ze studentami i wyjazd do Jalal-Abadu.

Elastyczność działania, kreatywność, a przede wszystkim otwartość na drugiego człowieka to cechy, które z pewnością się nam przydają. Nieoczekiwanych, śmiesznych sytuacji wynikających np. z

Trzecia część podsumowująca nasze działania jeszcze przed nami, ale już dziś możemy śmiało powiedzieć, że jadąc pomagać innym sami się wielu rzeczy nauczyliśmy. Wyjazd ten z pewnością będzie dla każdego z nas początkiem czegoś nowego.nieznajomości kirgiskiego jest wiele. Ale – co tu dużo mówić – uśmiech i radość są uniwersalnym językiem , a zarazem wyznacznikami dobrze wykonanej pracy.

Trzecia część podsumowująca nasze działania jeszcze przed nami, ale już dziś możemy śmiało powiedzieć, że jadąc pomagać innym sami się wielu rzeczy nauczyliśmy. Wyjazd ten z pewnością będzie dla każdego z nas początkiem czegoś nowego.

Szczecińska grupa wolontariuszy Kirgistan 2013: Agata, Maciek, Natalia, Wojtek, Krysia

Dodaj komentarz

Close Menu